• Wpisów:234
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis:31 dni temu
  • Licznik odwiedzin:33 537 / 2177 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Czasem szukasz tego szczęścia i nie możesz go znaleźć.
Ale z czasem samo się odnajduje ... i odchodzi, zbyt szybko ,zbyt boleśnie. A ty standardowo zostajesz i czekasz -na powrót czegoś ,co już nie wróci ,dlaczego ?
Nie każdy jest gotów na odejście kogoś ,kto w krótkim czasie przywiązał cię do siebie.
A później nie ma nic prócz głupich pytań w głowie i to wałkowanie wspomnień...
 

 
Nie znasz mnie a oceniasz.
Oceniasz ,bo jesteś bezwartościową osobą.
Pierw spójrz na siebie i zastanów się czy jesteś taki idealny.
I zadam ci pytanie ... - gdzie ta pieprzona perfekcja?
Słowa potrafią zaboleć, więc zanim nazwiesz mnie kolejny raz "bezduszną suką"
To pomyśl o sobie i o swoich czynach...- zwykły frajerze.

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Czasem zapominasz kim jesteś .. a w sumie nawet nie wiesz.
Czas leci i często nie wiesz ,którą drogą iść dalej i czy miłość w życiu jest tak istotna.
Bo to właściwie nie o miłość w życiu chodzi... tylko o podejście i o to co sprawia, że jesteś szczęśliwy.
Dlatego pozwól sobie na "szczęście" w postaci filmu , drinka czy też piosenki ... zmień się i nie marnuj czasu na czekanie ...aż miłość przyjdzie .
Bo gdzie ona ma być ? pod poduszką, na sofie czy na korytarzu ? Miłość to nie wszystko ... to coś co sprawia też ból i licz się z tym . Mi też czasem brak kogoś ...kto mógłby być cały czas- ale nie ma kogoś takiego. Umiera w nas poczucie bezpieczeństwa , zacznijmy żyć zbyt szalenie ..bo czasu mamy jednak niewiele .
  • awatar Gość: ..dlatego ja już zaczęłam tak żyć nie oglądając się i nie przejmując się innymi ...i szczęście przychodzi i zostaje aby można było się nim nasycić ...bo nie czekam na coś co tak naprawę nie wiadomo co to jest ,a obcych do domu nie wpuszczam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jest ciężko. Kolejny raz życie stawia mnie w złym świetle... kolejny raz będzie wbrew mnie.
Czemu tak jest ,że jak uciekam od czegoś co mi nie pasuje ...to nagle to przychodzi do mnie.
Nie rozumiem jaki w tym sens... muszę znowu udawać,że jest super .Że nic mnie nie rusza. Ale dlaczego ?

Powinnam zacząć od nowa ,ale toksyczni ludzie nadal się pojawiają i nie mogę nic z tym zrobić. Uciekam, ale już chyba przed odwagą. Zrobiłam się znowu taka "malutka" , brak odwagi i pewności siebie. Nie umiem się zmienić
Potrzebuję kogoś kto mnie naprowadzi na odpowiedni tor ....
 

 
Na rzucenie tego co mnie ogranicza, na tą możliwość własnego wyboru. Zero blokowania moich uczuć i gestów. Chcę być od dziś tylko swoja i mieć to co moje, bez kogoś kto ogranicza... bez kogoś kto wmawia ..bo nie warto tracić czasu, który jest tak cenny.
Uświadamiam sobie jak drogo płacę za błędy, jak często tęsknię i brakuje mi kogoś odpowiedniego dla mnie....
Ale ile razy sie pomyliłam.. ONI nie byli i nie są dla mnie. To jest pewne, samotność jest często lepsza...bo po co dawać siebie komuś ,kto jest po prostu zwykłym frajerem ...
 

 
Na dzień dzisiejszy jestem słaba emocjonalnie. Za mało snu , za mało czułości ,za mało sensu.
To jak zaparzyć ulubioną herbatę z cytryną i brakuje jednak tej osoby ,z którą ta herbata smakowała wyjątkowo.
To jak ulubione miejsce z dzieciństwa ,bez tamtych zabawek i bez tamtych przyjaźni.
To jak... upadek, zbyt bolesny ,bo ciężko obecnie wstać. Ale masz tą świadomość, że ponownie złamał cię ten sam człowiek. Pytasz dlaczego.. - Bo jesteś zbyt naiwna ,zbyt uczuciowa.

Czasem chcielibyśmy wymazać uczucia, wspomnienia.. żeby żyć spokojniej, bez tak negatywnych uczuć. Najgorsze jest to ,że siebie winimy za wszystko a czas pozwala nam dojrzeć do innych przekonań.
 

 
Zaczynam gubić się we własnych uczuciach.

Czy to możliwe, że osoba ,która kiedyś cie tak upokorzyła może stać się jedną z tych ważniejszych ? znowu ... ? to takie nieświadome, bo sama wpuściłam go ponownie do swojego życia. To przykre ,bo wiem jak to się skończy. Pobawi się i oznajmi ,że to nie to..a ja za bardzo się pogubię we wszystkim i ciężko będzie się pozbierać.
Ale jego uśmiech i spojrzenie sprawia ,że jest powód aby w to brnąć.. jeszcze słowa ,które sprawiają ,że się przywiązuję do czegoś niestałego , niemożliwego. Czemu stawiam siebie tak nisko ? czemu nie umiem w pełni być sobą ?.

A dobrze wiemy ,że raz się żyje .. i drugiej szansy nie dostaniemy.
 

 
Najlepsze jest to ,że z czasem ktoś kompletnie traci na swojej wartości, nie wpływa już tak jak wcześniej. Chociaż są tacy ,o których nigdy nie zapomnimy..nawet jak cholernie mocno zranią.

Ale trzeba wyćwiczyć w sobie tą obojętność, niechęć i poczucie wartości. Czy wyglądamy jak śmiecie? Czemu mamy się uganiać za kimś ,kto kompletnie ma nas gdzieś ? .Czas się ogarnąć ,bo życie ma się jedno a tracenie czasu na niewłaściwą osobę jest zbyt bolesne, bo czas ucieka i nigdy się go nie cofnie. A uczucia ? z czasem odejdą ..tak jak wszystko. My też odejdziemy...
Tylko nauczmy się żyć ,bez zbędnych wspomnień ....a przede wszystkim bez zbędnych ludzi.
  • awatar Alte Liebe rostet nicht.: "Chociaż są tacy ,o których nigdy nie zapomnimy..nawet jak cholernie mocno zranią." trafione w punkt, naprawdę!
  • awatar fuckkyou: Swietny blog:) zapraszam takze do mnie jest wiele ciekawych postow:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Znowu zaczęłam się zastanawiać czy to nie jakaś gra, bo jak ufać komuś kto tak w kulki zaleciał.. największy problem to,że nie umiem go rozgryźć.
Nie umiem, po prostu.
Spotkaliśmy się po kumpelsku, na piwo i szczerą rozmowę. Może i trochę się dowiedziałam ,ale ile w tym prawdy to nie wiem. Najgorsze jest to ,że go pocałowałam... bez hamulców ..tak jakoś.
Czułam jak bym z całkiem innym człowiekiem siedziała ,ale ludziom się nie ufa..on się nie zmienił. To mój wymysł ,że jest inny.. lepszy.
Problem,że to uczucie przy nim wygrywa , zaczął wypełniać moją głowę. To co się wydarzyło wcale nie było złe ,być może zbyt głupie ,ale jesteśmy ludźmi i jeżeli kolejny raz zrobił to na pokaz to oby spotkała go kara za to.

Czuję się niepotrzebna i trochę się pogubiłam, ale kogo to obchodzi ? Każdy ma własne problemy a ja jak zawsze z tych błahych nie umiem znaleźć wyjścia .Chcę wolności i wiary we wszystko co się robi ,aby życie było lepsze ..
 

 
I ten moment, kiedy dajesz komuś drugą szansę... i niby jest lepiej.. spokojniej- tak jak chciałaś .Wszystko wygląda tak dobrze,ale tobie to nie pasuje.
I ta chwila ,kiedy chcesz dobrze ... i niby jest dobrze... tylko wychodzi,że teraz to Ty źle robisz...
Facet .. to ciężkie stworzenie ,ale potrafi myśleć...czasami zbyt intensywnie.
Wyszło teraz ,że to ja jestem idiotką...że ja nic nie mogę ..a ON tak .. Gratuluję inteligencji , bynajmniej coś odziedziczyłeś.
  • awatar Gość: A może jest tak, że możesz zbyt wiele - i właśnie dlatego rosną oczekiwania faceta wobec Ciebie? Mi np. wszyscy faceci zawsze mówili, że stać mnie na więcej XDD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
I rozpadam się na kawałki.
Ostatnio zdaża mi się to za często a największy problem jest to ,że brak tej właściwiej osoby ,która
pomoże pozbierać ten stek bezsensownych rozaczarowań.
Dlaczego ?
Zbyt często pada to pytanie... dlaczego czas tak szybko leci, dlaczego dalej stoimy w miejscu i pozwalamy sobie wejść na głowę...
no dlaczego ? nie ma tych ludzi ,którzy sprawiają ,że chcemy latać...zapomnieć i cieszyć się z błahych rzeczy.
Nie zdajemy sobie sprawy jak kruche jest życie i jak trudno walczyć o marzenia.
  • awatar Gość: Dziękuję za wielki pośpiech I ciepłe dłonie Za serdeczny uśmiech I wypad na błonie Za szczere oczy I otwarty umysł - Że nawet gdy się zboczy - Ratuje go twój szósty zmysł Za życie kolorowe Choć na krawędzi szaleństwa Choć trudne i niezdrowe - To jednak z dala od prawdziwego przekleństwa...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Są takie dni .. kiedy czekasz , na czyiś powrót, dobre słowo ,czy też prosty gest.
Są momenty ,kiedy uświadamiasz sobie jak przykre jest podejście niektórych do ciebie , jak bardzo potrafi boleć czyjaś obojętność...szczególnie wtedy kiedy nam tak bardzo zależy.
Siedzisz przy tej osobie i jest tak pusto, tak bez znaczenia ... i dochodzi do Ciebie fakt, że to nie twoje miejsce... to nie twój czas.
Boimy się samotności...a właściwie boimy się za długo pozostać w tym stanie. Bo lecą dni,miesiące ,lata i czujemy się tak bezsilni ,bo na siłę nie można szukać tego co ma sprawić,że będziemy szczęśliwi. Może moje szczęście nie jest w postaci mężczyzny .. ? może to dawanie z siebie tak dużo ,tym ludziom ,którzy są bezbronni i potrzebują wsparcia ...

 

 
Zabiłeś swoją obojętnością coś co sprawiało ,że jeszcze jakoś się trzymałam.
Zabiłeś moją nadzieję ,poczucie wartości, wspomnienia.
Robisz cały czas coś czego nie umiem zrozumieć...
Ponoć miłość polega na troszczeniu się, na okazywaniu sobie uczuć, na wspieraniu i byciu w tych najtrudniejszych momentach.
A ja .. ja mam swój świat pośród czterech ścian, pośród ciszy i tego bałaganu.
Nie umiem niczego poukładać ,szczególnie tej cząstki ,która jest najbardziej człowiekowi potrzebna do szczęścia.

Dajmy sobie spokój z tym użalaniem się nad sobą ,z byciem ofiarą i kimś żałosnym.
Dajmy odpocząć innym od nas , naszego narzekania.
Tłum w sobie ten żal do tej jednej osoby ,która sprawia ,że rozpieprza Cię wszystko od środka.. przecież nikt tego nie zrozumie.
 

 
I przestał interesować mnie jak wcześniej.
Te jego braki kontaktu ze mną, braki czułości nie doprowadzały mnie już do płaczu.
Może przestałam kochać ,albo wcale nie kochałam...
Istnieje opcja ,że w końcu zrozumiałam i otrzeźwiałam ..po co mam być tam ,gdzie ktoś nie chce żebym była?
Nie ma co się oszukiwać, miłość jest ślepa ..ale na szczęście do jakiegoś czasu, a mój czas ślepoty dobiegł końca.
Nie będę się już więcej prosić o poświęcenie mi czasu, o czułość i miłość.
Nigdy więcej..
 

 
Nie wiem czemu , ale ciągnie mnie do Niego.
Nie powinnam ,ale to nie ode mnie zależy..
Może tak już jest,że jak czegoś nie mamy to po prostu próbujemy to zdobyć.
Nawet zaczął mi się śnić, być tak blisko jak bym tego chciała. To śmieszne, ale czekam na jego głos ,jego spojrzenie ..chcę żeby choć trochę dał mi tego co tamtego wieczoru.

Najgorsze jest to ,że wiem ,że to dla niego nic znaczącego. Coś co po prostu się stało i trzeba iść dalej... a ja tylko myślę i wracam do tego co było.
Pokazał mi, że można czegoś tak bardzo chcieć i nie mieć .
Eh... stałam się taka samotna..